Indywidualne Konta Emerytalne – zabezpiecz się póki czas

Prognozy dotyczące sytuacji finansowej przyszłych emerytów nie należą do najciekawszych. Fatalna konstrukcja systemu, na którym bazuje ZUS oraz nieciekawe prognozy dotyczące demografii kraju każą przypuszczać, że dzisiejsi 30-latkowie po...

Prognozy dotyczące sytuacji finansowej przyszłych emerytów nie należą do najciekawszych. Fatalna konstrukcja systemu, na którym bazuje ZUS oraz nieciekawe prognozy dotyczące demografii kraju każą przypuszczać, że dzisiejsi 30-latkowie po przejściu na emeryturę dostawać będą jeszcze mniej pieniędzy niż dzisiejsi seniorzy. A ci przecież także nie narzekają na nadmiar gotówki na kontach. Przezorni postawili już na oszczędzanie w ramach IKE lub IKZE.

Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) oraz Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) stanowią tzw. trzeci filar polskiego systemu emerytalnego (pierwszy to ZUS, a drugi to OFE). Odkładając pieniądze w ten sposób, nie tylko jesteśmy w stanie zapewnić sobie stabilniejszą przyszłość, a co za tym idzie wiele spokojnych, bo dobrze przespanych nocy, ale również czysty zysk. Środki składowane na kontach zwolnione są bowiem zarówno z podatku dochodowego od zysków kapitałowych, jak i podatku dochodowego od osób fizycznych. Jednak to nie tylko podatkowe benefity sprawiają, że wiele osób decyduje się na trzeci filar. Podstawowym czynnikiem jest w tym przypadku czający się na horyzoncie kryzys emerytalny, wynikający między innymi ze zmiany struktury wiekowej Polaków. Specjaliści alarmują, że już za mniej więcej dziesięć lat mediana wieku z poziomu 39,6 lat, podniesie się do 45,7, a do 2016 roku będzie to aż 50,5 lat. Posługując się prostą matematyką, możemy obliczyć, że za 13 lat połowa obywateli kraju w rubryce „wiek” wpisze więcej niż 45 lat.

Jakie będą konsekwencje takiej zmiany? ZUS na ten skok mediany zareagować może na trzy sposoby. Pierwszym z nich, a zarazem najbardziej oczywistym, będzie na pewno spore obniżenie świadczeń wypłacanych emerytom, drugim – podniesienie wysokości składek, a trzecim – podwyższenie wieku emerytalnego. Konsekwencją tego ostatniego może być znaczne uszczuplenie grupy osób uprawnionych do otrzymywania pieniędzy po przekroczeniu wieku produkcyjnego.

Postaw na Indywidualne Konto Emerytalne

IKE i IKZE są najlepszym substytutem przysłowiowej „poduchy”, pod którą – jak zwykło się mówić – oszczędności wkładają osoby, które nie ufają systemowym rozwiązaniom. Dzięki wspomnianym ulgom podatkowym, konsumenci korzystający z Indywidualnych Kont Emerytalnych mogą liczyć nie tylko na pewny grunt w niepewnej przyszłości, ale również dostają gwarancję, że ich środki zwiększać się będą szybciej i pewniej niż w przypadku ukrywania zaskórniaków pod popularną „poduchą”. Zwolnienie z podatku dochodowego od zysków kapitałowych oraz ulga w podatku dochodowym od osób fizycznych to gwarancja, że pieniądze nie tylko pozostaną na naszym koncie, ale również będą do nas wracać.

Konta IKE i IKZE dają również pewną swobodę inwestycyjną. Korzystając z nich, można odkładać środki na rachunkach oszczędnościowych, zakładać lokaty w bankach, a nawet kupować akcje i obligacje.

Dla większości osób w wieku emerytalnym niezwykle istotnym jest, co stanie się z oszczędnościami po ich śmierci. W przypadku ZUS-u sprawa jest jasna – wszelkie odkładane pieniądze po prostu przepadną. Indywidualne Konta Emerytalne dają możliwość dziedziczenia gromadzonych na nich środków, a więc można wskazać konkretnego spadkobiercę, który będzie uprawniony do ich pobrania.

IKE i IKZE – podobieństwa i różnice

Zarówno Indywidualne Konto Emerytalne, jak i Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego dostępne są już dla bardzo młodych osób. Nawet 16-latek może bez problemów przystąpić do trzeciego filaru. Jedną z największych różnic między IKE i IKZE jest maksymalny limit wpłat. Oznacza to, że w przypadku pierwszego z kont nie można wpłacić więcej niż 3-krotność średniego miesięcznego wynagrodzenia estymowanego przez ZUS pod koniec konkretnego roku. W przypadku IKZE ta kwota jest jeszcze mniejsza – maksymalny limit wpłacanych środków to bowiem 120 proc. przewidywanego średniego wynagrodzenia. Jeżeli przekroczymy ten limit, nadwyżka zostanie przelana z powrotem na nasze konto lub na konto techniczne instytucji, którą uprawniliśmy do prowadzenia takiego rachunku. W tym drugim przypadku należy być czujnym i przytomnym, gdyż nie dostaniemy tych pieniędzy, jeśli sami się o nie nie upomnimy.

IKE czy IKZE – które konto wybrać?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie – wybór zależy od preferencji konkretnej osoby. Możemy natomiast podsumować korzyści płynące z dołączenia do trzeciego filaru. Indywidualne Konto Emerytalne daje nam gwarancję, że wpłacane na nie środki po przekroczeniu przez nas 60 roku życia, wrócą do nas nieuszczuplone. Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego daje natomiast komfort uwzględnienia włożonych w nie środków w zeznaniu podatkowym PIT. Co niezwykle istotne, pieniądze magazynowane na w ramach konkretnego Indywidualnego Konta Emerytalnego nie są w nim „zabetonowane”. Oznacza to, że w razie zmiany zdania co do firmy, która dla nas takie konto prowadzi, możemy swobodnie przelać całość na konto oferowane przez zupełnie inną instytucję. Jeżeli, dajmy na to, warunki proponowane przez danego usługodawcę nie spełnią naszych wymagań lub nie spodoba nam się „atmosfera” tam panująca (poczujemy się np. zaniedbani przez firmę), możemy dokonać bezstratnego transferu oszczędności. Należy jednak pamiętać, że korzystna operacja możliwa jest wyłącznie między Indywidualnymi Kontami Emerytalnymi lub Indywidualnymi Kontami Zabezpieczenia Emerytalnego – nie ma możliwości dokonywania bezstratnych operacji mieszanych, tj. przelewów z IKE do IKZE i odwrotnie.

Kategorie
Finanse
Brak komentarzy

Zostaw komentarz

*

*

Podobne wpisy